Leśna kąpiel…![]()
Na początku był grzyb. Pytanie, czy prawdziwy czy trujący – a przecież to lustro nas samych,
naszych dawnych przekonań i historii, które nie zawsze są nasze. W lesie nagle okazuje się, że nic nie musi być takie, jak kiedyś nam powiedziano. Wooow, muchomor różowaty ( czy jakos tak
) Kasiu popraw jak trzeba![]()
Katarzyna Khanna poprowadziła nas lekko, jakby między drzewami niósł nas sam wiatr. Nie było zadań – były tylko zaproszenia. ![]()
Do czucia, do bycia, do zatrzymania. W kręgach mogliśmy posłuchać siebie i innych, ten czas pokazuje, że każdy z nas inaczej czuje, inaczej wącha, inaczej dotyka. I to jest piękne![]()
Brama do wyobraźni otworzyła się dla każdego inaczej
byli tacy co i dwa razy próbowali.![]()
A potem woda przemawiała szeptem, wibracjami, kręgami i kaczkami. Bęben zaprosił nas w głąb grzybni, a medytacja pokazała, że każdy widzi i czuje świat na swój sposób – niepowtarzalny.
I nagle czas uciekł nam przez palce. Zrozumieliśmy, jak rzadko pozwalamy sobie na bycie w uwazności i jak bardzo tego potrzebujemy. To chwile, w których nie kontrolujemy, nie planujemy – tylko poddajemy się i odkrywamy.
Na końcu czekały na nas drożdżówki z jagodami i herbata podana w maleńkich filiżankach. Prosty gest, a smakował jak zaproszenie do powrotu do domu i dzielenie sie tym z innymi.
Las dziś przypomniał nam, że kiedy otwieramy zmysły, otwieramy też serce. A wtedy każda chwila staje się bezcenna – i choć mija szybko, zostaje w nas na długo. ![]()
![]()
Po lesie spacerowaliśmy z @katarzynakhan
Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego






